Posadziłem borówki wysokie

Borówki rosły u mnie do tej pory w mini sadzie. W końcu jednak postanowiłem je stamtąd wykopać i przenieść w inne miejsce. Powód był dość prosty. W planowanym zagajniku jadalnym chcę oddzielić rośliny kwasolubne od tych, które takich warunków nie potrzebują. Nie bardzo ma sens zakwaszanie części zagajnika tylko dlatego, że w jednym miejscu rosną borówki. Lepiej więc przygotować im osobne stanowisko, a pozostałą część zagajnika zostawić dla roślin o innych wymaganiach.



Miałem już kilka swoich krzewów oraz dokupiłem jeszcze parę. Kupiłem kwaśny torf i zabrałem się za przygotowanie nowego miejsca.



Najpierw oczyściłem kawałek terenu i odchwaściłem go. Potem przygotowałem dołki pod krzewy. Nie mierzyłem ich dokładnie, ale każdy miał mniej więcej 40 litrów. Odległość między krzewami zostawiłem około 1,5 metra.




Do sadzenia przygotowałem mieszankę kwaśnego torfu z ziemią ogrodową, z dodatkiem obornika granulowanego. W tak przygotowane dołki posadziłem borówki, podlałem je, a na koniec całą kwaterkę lekko obsypałem przekompostowaną korą.


Posadzone krzewy są różnych odmian. Mam zarówno wcześniejsze, jak i późniejsze. To akurat zrobiłem celowo, ponieważ chciałbym rozciągnąć zbiór borówek na możliwie długi czas, zamiast mieć wszystkie owoce naraz. I tak kolejny kawałek ogrodu dostał swoje konkretne przeznaczenie. Borówki mają teraz własne miejsce, a ja nie będę musiał zastanawiać się, jak pogodzić ich kwaśne wymagania z resztą roślin w zagajniku.




Komentarze