Nie mam jednej filozofii życia, której podporządkowuję wszystko. Przez lata trafiałem na różne nurty, idee i sposoby myślenia. Z jednych czerpię więcej, z innych tylko pojedyncze rzeczy. Niektóre nawet w pewnych kwestiach ze sobą nie współgrają. Nie przeszkadza mi to. Nie szukam gotowego systemu, do którego musiałbym się dopasować. Raczej wybieram z różnych źródeł to, co ma dla mnie sens i pomaga mi urządzać życie po swojemu.
W tej serii chcę napisać o tym, co dają mi między innymi minimalizm, zero waste, prepping, chrześcijaństwo, zaratustrianizm czy permakultura (i inne) - co z tych nurtów przejąłem, co mnie w nich inspiruje. To nie będzie więc przewodnik po tych ideach/naukach ani próba przekonywania kogokolwiek do nich. Raczej opowieść o tym, jak różne inspiracje pomagają mi budować własny sposób życia.

Komentarze
Prześlij komentarz