Kupiłem i posadziłem figowca w tunelu

Kupiłem i posadziłem figowca. Znalazł swoje miejsce w tunelu foliowym, a ja rozpoczynam kolejną ogrodniczą przygodę. Do tej pory nie uprawiałem roślin, które wymagałyby zabezpieczania na zimę, więc to mój debiut w tej dziedzinie. Na zimę planuję osłonić figowca białą agrowłókniną zimową, a u podstawy usypać kopczyk, który dodatkowo zabezpieczy dolną część rośliny.


Dlaczego akurat figowiec? Nie ukrywam, że wolałbym mieć własne banany albo pomarańcze 😉 Ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Figowiec wydał mi się bardziej realnym pomysłem, więc postanowiłem spróbować. Na razie to eksperyment. Czy roślina przetrwa zimę? Czy z czasem doczekam się własnych fig? A może będzie regularnie przemarzać i każdej wiosny odbijać od korzenia? Tego jeszcze nie wiem. Pokażą to kolejne sezony. Nie wszystko w ogrodzie musi być od razu sprawdzone i przewidywalne. Czasem warto spróbować czegoś nowego i przekonać się na własnej działce, czy dany pomysł się sprawdzi. Kto wie, może za kilka lat będę zbierał własne figi? Na razie nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Zobaczymy, jak potoczy się ta historia. 




STRONA GŁÓWNA BLOGA


Komentarze