Czosnek na parapecie, czyli zieleninka na zimę

Czas pomyśleć o zapewnieniu sobie trochę świeżej zieleninki na zimę. Na początek postanowiłem wykorzystać główkę ząbków powietrznych czosnku, którą znalazłem w swoich zapasach. 



Właściwie nawet nie pamiętam, skąd dokładnie się tam wzięła. Wiem tylko, jak to się mogło stać. Czasem podczas uprawy czosnku zdarza mi się zapomnieć o ogłowieniu którejś rośliny. Zwykle są to czosnki posadzone jako towarzysze innych upraw, o których nie pamiętam już tak dobrze jak o tych rosnących na osobnej grządce. Taki czosnek wypuszcza pęd kwiatostanowy, a na jego szczycie powstaje właśnie taka główka ząbków powietrznych.

Do tej pory pojedyncze mini-ząbki z takich główek trafiały zazwyczaj do tunelu foliowego, gdzie liczyłem na zbiór szczypioru. Tym razem postanowiłem spróbować czegoś innego i posadziłem je w doniczce. Zobaczymy, czy i kiedy wykiełkują. Jeśli uda się uzyskać trochę szczypioru na parapecie, będzie jak znalazł do zimowych posiłków. A jeśli eksperyment się nie powiedzie, pozostanie zwykła cebula, którą również można pędzić na zielony szczypior. Ale tym zajmę się już za jakiś czas. 




Komentarze