Zrobiłem ją trochę przy okazji, wykorzystując ogórki z ogrodu. Pokrojone ogórki, trochę cebuli i jeszcze kilka innych warzyw. Do tego zalewa na bazie octu, z dodatkiem oleju, soli i cukru.I tu pojawia się problem, jeśli ktoś liczył na dokładny przepis. Nie pamiętam proporcji. Przy widocznej ilosci zwyczajnie dałem trochę wody trochę octu trochę oleju - robiłem trochę „na oko”.
Ważne, żeby zalewa miała odpowiedni balans między kwaśnym, słonym i słodkim. Potem wszystko do słoików i pasteryzacja. Nie wiem jeszcze, jak wyszła. Na to przyjdzie czas zimą. Na razie kolejne kilka słoików trafia na półkę.

Komentarze
Prześlij komentarz