Jedną z rzeczy, które musiałem tutaj sobie trochę inaczej zorganizować, jest chleb. Nie mam piekarnika, nie mam też pieca chlebowego. Mam natomiast patelnię i jak się okazuje, to w zupełności wystarcza. Robię więc sobie takie proste, płaskie chlebki. Zaczynam mniej więcej od pół kilograma mąki i około 300 ml wody. Do wody dodaję trochę drożdży, trochę mąki, łyżeczkę cukru i łyżeczkę soli. Mieszam i zostawiam, aż drożdże zaczną pracować. Kiedy ciasto ruszy, dosypuję resztę mąki i wyrabiam je już normalnie – tak jak ciasto na chleb czy pizzę. Potem dzielę na kawałki i formuję z nich placki. A dalej sprawa jest już bardzo prosta. Patelnia, mały ogień i przykrywka. Piekę powoli, aż spód się zrumieni, obracam i rumienię drugą stronę.
Powstają z tego płaskie chlebki. Bez piekarnika, bez pieca chlebowego, bez żadnej specjalnej techniki. Ot, zwykłe ciasto drożdżowe i patelnia. I właściwie taki jest mój codzienny chleb tutaj. Nie wygląda jak bochenek z piekarni, ale robi dokładnie to, do czego chleb jest potrzebny.

Eh...
OdpowiedzUsuń"Nie mam piekarnika, nie mam też pieca chlebowego. "
IMHO błąd :) a pieczywo takie I to na frozdzach,to raczej zdrowym nie jest.
Jakość życia :) dziś.wcinalem.nansniadanienwlasny z pieca na zakwasie...nieporownywalne do niczego co można kupić w rozsądnej cenie
Własny piec chlebowy, własny zakwas, własny chleb... Ty naprawdę żyjesz trochę w innym świecie niż ja. 😂 I mówię to absolutnie bez zarzutu – raczej z pewnym zaciekawieniem.
UsuńJa tu kombinuję, jak zrobić prosty chleb na patelni, bo nie mam piekarnika, a Ty mi wyskakujesz z piecem chlebowym i jakością życia. 😁 Tyle że u mnie działa trochę inna zasada – skoro można coś zrobić bez kolejnego sprzętu, to po co mi kolejny sprzęt? 😉
Ale przyznaję – własny chleb z pieca na zakwasie brzmi naprawdę świetnie. Tylko ja chyba pozostanę przy swoim minimalistycznym chlebie z patelni. 😁
:) dobra dobra, zostaniesz ale z czasem kwestia nadmiaru prostych węglowodanów się odbije :)
UsuńToż mały piwcyk chlebowy się robi z gliny na patykach kopułkę I.. gotowe
No tak...z czasem.nauczylemmsie że jakość życia to podstawa...i to najej zapewnienie jest potrzebny ten zaoszczędzony na innych czynnościach czas -).
Ziarno zasialem.. nastana warunki-wzejdzie :-D
Jakość życia... Ale zdajesz sobie sprawę, że dla każdego oznacza zupełnie coś innego? Ja ze swojej jak na razie jestem zadowolony.
UsuńGlina... Niestety ostatnie kopanie tutaj dołu (przy okazji wkopywania beczki) pokazały, że tu gleba zdecydowanie piaszczysta, mieszanka piasku i gliny. Nie mam wiec tutaj gliny zdatnej do formowania ani czystego piasku. W rękach materiał raczej sie rozpadał.
Gdybym miał tu dostęp do w miarę lepkiej plastycznej gliny to z czystej ciekawości próbowałbym odtworzyć niektóre poczynania z kanału "Prymitive technology". I pewnie skończyło by się na wielkim bałaganie i niepowodzeniu, ale bym spróbował się pobawić.
Tak tak naturalnie że zdaję sobie sprawę poziomów spektrum jakości życia.
UsuńCo do gliny to gdybym miał w dole w glebie to i tak wymagałaby przetestowania która mieszanka dałaby radę to jest dość sporo zabawy.
Ale w dzisiejszych czasach nie ma najmniejszego problemu kupić gliny w paczkach 20 kg i tu już problem jakości jest rozwiązany.
Potem tylko słoma patyki piach i.... gotowe :)
Problem rozwiązany - ale brak pieca chlebowego to nie jest dla mnie problem, bo mam patelnię. Mogę na niej coś usmażyć, upiec a jak trzeba to i komuś przyp...ć. Widzisz jak wielofunkcyjne urządzenie ;-) ?
UsuńMoże spełniać przynajmniej trzy funkcje!
Usuńpełna permakultura :-)
Jaka permakultura ;-)? Toż to własnie minimalizm. A preppersi odpowiedzą, że jedna z zasad preppingu. Survivalowcy, że to jedna z zasad survivalu pewnie ;-) Ty - no paczaj, jak coś ma sens, to kilka nurtów będzie sobie to przypisywać ;-)
Usuńno ej! ;_D
Usuń