Na blogu pojawia się nowa kategoria "Zagajnik jadalny". Sam pomysł na to miejsce nie wziął się znikąd. Dużą inspiracją był dla mnie Grzegorz Czech i jego koncepcja „lasku żywnościowego”. Cieszę się, że trafiłem na jego sposób myślenia o takim fragmencie ogrodu. To właśnie ta inspiracja sprawiła, że zacząłem patrzeć na mój mały sad trochę inaczej. Grzegorzowi należy się więc zwyczajnie podziękowanie za tę inspirację. Dobrze czasem trafić na czyjś pomysł i dzięki niemu opracować swoją koncepcję.
Nie chciałem jednak kopiować jego określenia. Być może „lasek żywnościowy” funkcjonuje już w różnych miejscach, ale po prostu nie chciałem używać dokładnie tej samej nazwy. Zresztą „las” czy nawet „lasek” byłoby w moim przypadku trochę na wyrost. Powierzchnia jest niewielka, drzewek nie będzie wiele, a całość ma mieć raczej kameralny charakter.
Przez chwilę zostawałem przy określeniu „mini sad”, bo przecież od tego właśnie zaczynało się to miejsce. Tyle że teraz coraz mniej mi ono pasuje. Sad kojarzy się przede wszystkim z drzewami i krzewami, a tutaj chcę mieć drzewka, krzewy, zioła, różne rośliny wieloletnie . Być może, przynajmniej na początku, kiedy nasadzenia będą jeszcze małe, również od czasu do czasu jakieś warzywa jednoroczne. „Lasek jadalny” też nie do końca był mój. W końcu najbardziej przekonało mnie określenie „zagajnik”. To określenie wydało mi się bardziej swojskie i chyba najlepiej oddaje ducha tego, co zamierzam tutaj stworzyć. Niewielkie miejsce, trochę drzew, krzewów i niższych roślin, które z czasem zacznie tworzyć własną, wielowarstwową całość. A przy tym wszystko to ma być przede wszystkim jadalne i użyteczne.
Dlatego od teraz wpisy dotyczące tego fragmentu ogrodu będą trafiały do osobnej kategorii "Zagajnik jadalny". Po co mi osobna kategoria? Z jednej strony po prostu ułatwi poruszanie się po blogu. Z drugiej wiem, że za kilka lat będzie dla mnie ciekawym zapisem całego projektu. Będę mógł wrócić do początku i zobaczyć, jak to miejsce powstawało, co sadziłem, co zmieniałem i jakie pomysły po drodze porzuciłem.
A sam zagajnik już teraz mocno mnie wciągnął. Zaangażowałem się w jego tworzenie znacznie bardziej, niż początkowo zakładałem. Zapowiada się na naprawdę ciekawe miejsce w moim ogrodzie.

Komentarze
Prześlij komentarz