Trzecia została przekopana, przegrabiona i obsiana poplonem - żytem. Nie zostawiam ziemi w ostrej skibie. Po przekopaniu od razu ją wyrównałem i obsiałem, żeby przez zimę nie pozostawała goła, a żyto mogło ją zabezpieczać i dostarczać później dodatkowej materii organicznej.
Czwarta kwatera będzie częściowo przeznaczona pod czosnek, więc miejsce, w którym będę go sadził, również przekopałem, przegrabiłem, wyrównałem i zasiliłem nawozem organicznym.
Reszty tej kwatery na razie nie przekopywałem. Tutaj z kolei pojawił się trochę przypadkowy pomysł, ponieważ skończyło mi się żyto. 😉 Zamiast więc wyrzucać przez zimę obierki warzyw na kompost, będę odkładał je właśnie tutaj.
Z czasem utworzy się z nich zimowa warstwa ściółki, którą wiosną przekopię i w ten sposób wprowadzę do gleby dodatkową materię organiczną.
metoda chop and drop jest mało nakładowe ale często wabi nornice i karczowniki... nie życzę!
OdpowiedzUsuń