Kotlety ziemniaczane

Kotlety ziemniaczane zrobiłem z ziemniaków, które zostały mi z poprzedniego dnia. Zresztą ugotowałem ich wtedy celowo trochę więcej, wiedząc, że później będę mógł wykorzystać je do czegoś innego. To jeden z tych prostych sposobów na zagospodarowanie resztek z obiadu.


Składniki i ich proporcje widać na zdjęciu. Wszystko dokładnie mieszam, aż powstanie jednolite ciasto. Powinno być na tyle zwarte, żeby dało się łatwo formować w dłoniach kotlety, ale jednocześnie nie może być twarde i przesuszone. Jeśli masa jest zbyt luźna, kotlety będą się rozpadać, a jeśli zbyt sucha trudno będzie je uformować.


Z przygotowanej masy formuję kotlety, a następnie smażę je na patelni z obu stron, aż ładnie się zrumienią.



I właściwie tyle. Proste danie z tego, co już było ugotowane, a ziemniaki dostają dzięki temu drugie życie.
To zresztą bardzo uniwersalna masa. Można do niej dorzucić również inne ugotowane warzywa, które zostały z obiadu, albo wzbogacić ją dodatkowymi składnikami, zależnie od tego, co akurat mamy pod ręką. Dzięki temu za każdym razem mogą wyjść trochę inne kotlety.



Komentarze