Kolejna kwatera warzywnika jest już przygotowana na zimę. Tutaj miałem wcześniej uprawy warzyw korzeniowych, więc podczas przekopywania do gleby trafiły również pozostałości po tych uprawach. Przy okazji wkopałem skoszoną trawę, która po rozłożeniu będzie dodatkową porcją materii organicznej.
Po przekopaniu i przygotowaniu gleby wysiałem żyto. Podobnie jak w poprzedniej kwaterze zostawiam je na zimę, żeby nie pozostawiać gleby nagiej.
Wiosną przyjdzie czas na kolejne przekopanie i przygotowanie kwatery pod nowe uprawy. Kolejna część warzywnika może więc spokojnie czekać na wiosnę. Zostały mi jeszcze dwie kwatery do przygotowania i tym zajmę się na dniach. Potem cały warzywnik będzie już właściwie przygotowany do zimy. I tu pojawia się ciekawe pytanie: czym ja się będę zajmował aż do wiosny? 😉
chryste! weź nie draznij!
OdpowiedzUsuńnie dośc że namarnował czasu, nawybijał mikroorganizmow, to jescze nie wie co robić :-)))
- Ksiazke poczytaj,
- jezyka sie naucz,
- wyjedz w nieznane do cieplych krajów
- zrób kompostownik i piec chlebowy
- pergole pod pnacza
- przyjedz do mnie i ogarnij mą przestrzeń
-
;-)
A daleko mam do Ciebie? Mógłbym u Ciebie przekopać ;-) Dogadamy się ;-)
UsuńOj daleko! w fizycznej odległości, a w ideologicznej....
OdpowiedzUsuńWeż Piec mi postaw raczej :) ;-)
bo przekopanie to mógłbym i ....do- i wy- -kopać :)
Nie to nie ;-)
Usuń