Wstępny system uprawy warzyw

Oto wstępna lista warzyw, które planuję uprawiać. Kryteria wyboru mam jasno określone – możliwość rozmnażania z własnych nasion (lub bulw, kłączy czy cebul) oraz uprawa bez chemii, stosowanej jedynie w ostateczności.


Podstawą mojego wyżywienia będą ziemniaki. Zamierzam przeznaczyć na nie całe poletko o powierzchni ponad 1,4 ara. Jeszcze nie wiem, którą odmianę wybiorę, ale na pewno część uprawy będą stanowiły ziemniaki o kolorowym miąższu.

Kolejne poletko zajmą warzywa strączkowe. Znajdzie się tam fasolka szparagowa, jakaś odmiana fasoli na suche ziarno oraz trochę bobu. Strączkowe będą dla mnie bardzo ważnym źródłem białka roślinnego. Dodatkowo mają jeszcze jedną dużą zaletę – dzięki współpracy z bakteriami brodawkowymi wiążą azot z powietrza i wzbogacają nim glebę. To sprawia, że są cennym elementem płodozmianu i pozostawiają stanowisko w lepszej kondycji dla roślin uprawianych w kolejnych latach.

Następne poletko przeznaczę na warzywa cebulowe. Na pewno będzie tam czosnek Harnaś i cebula kępkowa, a być może również czosnek słoniowy. To grupa warzyw, która nie tylko świetnie sprawdza się w kuchni jako dodatek do wielu potraw, ale od wieków ceniona jest także za swoje właściwości prozdrowotne. Czosnek i cebula zawierają wiele cennych związków, a dodatkowo dobrze się przechowują, dzięki czemu mogą być wykorzystywane przez większą część roku.

Ostatnie poletko zajmą warzywa dyniowate oraz kilka mniej gatunków. Wśród dyniowatych znajdą się ogórki gruntowe, cukinie oraz przynajmniej jedna odmiana dyni.

Nietypowym pomysłem będzie uprawa rzepaku jako warzywa liściowego. Zamierzam zbierać młode liście, a część roślin pozostawię na nasiona. Jako przedplon planuję wysiewać rzodkiewkę i szpinak, które również chcę rozmnażać z własnych nasion. Rzodkiewka ma jeszcze jedną zaletę – nawet jeśli nie wykształci dobrego korzenia, jej liście również są jadalne.

Z warzyw wieloletnich planuję przede wszystkim rabarbar, cebulę siedmiolatkę oraz czosnek niedźwiedzi. Być może z czasem lista ta jeszcze się powiększy.

Nie zabraknie również koperku. Będzie mi potrzebny zarówno na świeże liście, jak i do kiszenia ogórków. Nie planuję jednak wydzielać dla niego osobnej grządki. Po prostu rozsieję go w różnych miejscach ogrodu i pozwolę mu rosnąć tam, gdzie będzie mu najlepiej.


System upraw będzie oparty na czteroletnim płodozmianie. Jak już wspominałem, ogród warzywny podzieliłem na cztery poletka o powierzchni około 1,4 ara każde. Początkowo rozważałem cykl trzyletni, jednak uznałem, że czteroletni będzie znacznie lepszym rozwiązaniem, zwłaszcza przy uprawie prowadzonej bez chemii.

Taki system sprawia, że ziemniaki oraz warzywa dyniowate wracają na to samo stanowisko dopiero po czterech latach, co ogranicza rozwój chorób i szkodników związanych z glebą. Dodatkowo łatwiej utrzymać dobrą strukturę ziemi i zapobiegać zmęczeniu stanowiska.

Kolejność upraw również nie będzie przypadkowa. Cykl rozpoczynać będą warzywa strączkowe, które dzięki współpracy z bakteriami brodawkowymi wiążą azot z powietrza i wzbogacają nim glebę. W kolejnym roku ich miejsce zajmą ziemniaki, które mają duże wymagania pokarmowe i dobrze wykorzystają pozostawione składniki odżywcze. Następnie pojawią się warzywa dyniowate oraz pozostałe gatunki, takie jak ogórki, cukinie, dynie, rzepak czy przedplony. Cykl zakończą warzywa cebulowe, które mają mniejsze wymagania pokarmowe i dobrze wpisują się w taki układ płodozmianu.

Dzięki temu cały ogród będzie funkcjonował według prostego i powtarzalnego schematu, który powinien sprzyjać zarówno zdrowotności roślin, jak i utrzymaniu żyzności gleby przez kolejne lata.



Komentarze