Przygotowanie ogrodu na kolejne sezony

  Niewielką część ogrodu uprawiam już od czerwca, ale w końcu przyszedł czas zająć się resztą działki. Chcę dobrze przygotować glebę, aby w kolejnych latach była coraz żyźniejsza i dawała zdrowe plony.


Zaopatrzyłem się w dolomit, mączkę bazaltową, obornik granulowany oraz mieszankę roślin na poplon. Ziemia, która do tej pory była ugorem, została oczyszczona z chwastów, przekopana, nawieziona, zagrabiona i obsiana poplonem.

Na koniec kilka słów o oborniku. Wybrałem granulowany, choć wiem, że wiele osób preferuje tradycyjny. Dla mnie był to świadomy wybór. Nie chciałem organizować transportu ani szukać rolników – wolałem kupić potrzebną ilość i od razu zabrać się do pracy.

Drugim powodem jest prostsze planowanie upraw. Przy świeżym oborniku trzeba uwzględniać, które warzywa można sadzić w kolejnych latach po nawożeniu. Obornik granulowany pozwala mi stosować go pod większość planowanych upraw bez dodatkowego komplikowania całego ogrodu.

Nie uważam, że jest lepszy od tradycyjnego. Po prostu na obecnym etapie bardziej odpowiada moim potrzebom.

Teraz pozostaje czekać, aż poplon urośnie. Przed zimą planuję przekopać go z glebą, a następnie wysiać żyto, które ochroni ziemię i jednocześnie dalej będzie ją wzbogacać.

Zależy mi przede wszystkim na stopniowym zwiększaniu ilości materii organicznej w glebie. To proces na lata, ale wierzę, że dzięki nawozom zielonym ogród z każdym sezonem będzie coraz żyźniejszy i łatwiejszy w uprawie.


Komentarze