Iwan czaj gotowy

Pierwsza partia Iwan czaj gotowa. Oto jak go robiłem. Po zebraniu wierzbówki oberwałem ją z liści i kwiatów. To właśnie one posłużyły jako surowiec do produkcji. Pozostałości, czyli pędy pozbawione liści, trafiły na kompost.


Liście i kwiaty rozłożyłem na kocu na trawniku, aby lekko zwiędły. Gdy straciły część wilgoci, zacząłem je wygniatać w dłoniach. Ten etap jest ważny, ponieważ uszkadza strukturę liści i uwalnia soki, dzięki czemu mogą zajść procesy odpowiedzialne za zmianę smaku, zapachu i koloru przyszłego naparu.

Następnie wygnieciony surowiec przełożyłem do słoików, dość ciasno go upychając. Słoiki owinąłem czarnym materiałem (w moim przypadku skarpetą) i wystawiłem na słońce. Co jakiś czas kontrolowałem kolor i zapach zawartości.

Po dwóch dniach liście wyraźnie ściemniały, a zapach stał się bardziej kwiatowy. Uznałem wtedy, że proces jest zakończony. Pozostało już tylko wysuszyć surowiec w naturalnych warunkach. I tak oto po kilku dniach mam własny iwan czaj.

Na razie mam gotowy niepełny duży słoik. Jeszcze będę dalej tą herbatkę robić, by słoik dopełnić do końca. 



STRONA GŁÓWNA BLOGA


Komentarze