Jednym z moich planów jest również zbieranie ziół i różnych roślin na herbaty. Nie uważam się za zielarza i nie zamierzam nim zostać. Znam kilka gatunków, które mogą pomóc przy najczęstszych dolegliwościach, i taka wiedza w zupełności mi wystarcza.
Z czasem chcę ją nieco poszerzyć, ale nie planuję tworzyć ziołowej apteki na każdą chorobę ani zastępować współczesnej medycyny. Chciałbym jedynie skompletować niewielki zapas ziół na przeziębienie, ból głowy czy problemy trawienne.
Nie wszystko uda się zebrać od razu. Część surowców można pozyskać tylko o określonej porze roku, dlatego zapasy będę kompletował stopniowo.
Poza ziołami leczniczymi chcę przygotować również własne susze na codzienne herbaty. Nie wszystko musi przecież służyć leczeniu – wiele roślin warto zbierać po prostu dla smaku i aromatu.
To kolejny krok w stronę większej samowystarczalności. Zamiast kupować gotowe mieszanki, wolę przygotowywać własne zapasy z tego, co uda mi się zebrać i wysuszyć. Mam nadzieję, że z czasem przez większą część roku będę mógł sięgać po herbaty przygotowane własnymi rękami.

Komentarze
Prześlij komentarz